Głównej zawartości

Pomagamy razem

stypendiumbanner

Ostatnio dużo w mediach mówią o zasypanych śniegiem górach, lawinach i niebezpieczeństwie z tym związanym. Chcielibyśmy więc dodać parę słów w tym temacie.

Rzeczywiście warunki w naszych górach są bardzo trudne. Śniegu jest bardzo dużo i jest on bardzo niestabilny. Długotrwałe i bardzo silne mrozy, doprowadziły do pojawienia się w pokrywie słabych warstw, które dodatkowo przykryte zostały grubą warstwą nowego śniegu. W niektórych miejscach w ciągu jednej doby spadło ok. metr śniegu! Dodatkowo od soboty obserwujemy znaczny wzrost temperatury, który w coraz wyższych partiach osiąga niekorzystne w tym przypadku 0 stopni. Te wszystkie czynniki powodują, że w wielu miejscach lawiny uruchamiają się samorzutnie lub w wyniku niewielkiego obciążenia.

Mała lawina w Zawoi uderza w dom. Stworzyła ona realne zagrożenie utraty zdrowia i życia ludzkiego (Fot. P. Chrustek).Niestety w niedzielę w Tatrach doszło do pierwszego w tym sezonie poważnego wypadku lawinowego. Jedna z trzech porwanych osób wciąż walczy w szpitalu o życie. Rokowania niestety nie są dobre...

Z trudnymi warunkami walczyli też nasi kursanci, ponieważ w weekend miało miejsce kolejne nasze szkolenie lawinowe. Oczywiście przeprowadzane ono było w bezpiecznym miejscu i wszyscy ze szkolenia wrócili cali i zdrowi.

Warto dodać, że bardzo niebezpiecznie jest nie tylko w Tatrach! W ostatnich dniach obserwujemy także, wiele nietypowych zsuwów i małych lawin na terenie Beskidów. Do ciekawych przypadków należy mała lawina, która w Zawoi Czatoża spadła na dom mieszkalny (patrz foto). Według pierwszych prasowych relacji strażaków, którzy pierwsi zostali poproszeni o pomoc, nie była to lawina a obsunięcie nawisu. Objętość śniegu oszacowali wstępnie na kilka ton.

Wspólnie ze Służbą Śniegowo Lawinową GOPR oczywiście zweryfikowaliśmy temat i przeprowadziliśmy pomiary do przygotowywanego raportu.

Wstępne wnioski są następujące:

Lawina w Zawoi Czatoża choć mała, akumuluje na podwórku ok. 3 metrowy nanos! Lawina całkowicie zasypała tylną część domu, a po jego bokach wysokość nanosu sięgała do połowy okien (Fot. P. Chrustek).
  • w wyniku samorzutnej destabilizacji pokrywy, ze skarpy nad domem (nachylenie ok. 40 stopni), w formie deski osunął się śnieg z powierzchni ok. 50 x 20 m.
  • całkowita długość osunięcia wynosiła ok. 30 metrów a uwolniona masa ważyła ok. 35 ton.
  • objętość uwolnionej masy kwalifikują ten „zsów" jako – mała lawina.
  • wysokość nanosu wynosiła od 0,5 do 3 metrów!
  • według wywiadu, który przeprowadziliśmy z właścicielami domu, o włos uniknęli Oni tragedii. Właściciel ok. godz. 6.30 rano, wyszedł z domy w celu odśnieżenia szopy. Idąc w jej kierunku usłyszał dziwny szum i cofnął się szybko za dom. Gdyby tego nie zrobił w miejscu do którego zmierzał, prawdopodobnie przygnieciony by został 2 metrową warstwą śniegu.
  • prędkość tej małej lawiny była niewielka ,więc dom nie został uszkodzony.
  • Właściciele po zejściu lawiny zostali ewakuowani a dom i podwórko pomagali odkopać strażacy.

W Psiej Dolince w rejonie beskidzkiej Hali Krupowej ratownicy GOPR w ostatnich dniach zarejestrowali aktywność lawinową. Nie powinno to nas za bardzo dziwić, skoro historia przypomina, że w tym rejonie doszło już do śmiertelnego wypadku lawinowego (Fot. G. Niżnik – Archiwum Służby Śniegowo – Lawinowej GOPR).Powyższy przykład pokazuje dobitnie, że Ci co mówią że Polska to nie Alpy a tym samym lawiny nie zagrażają domom mieszkalnym są niekompetentni do wypowiadania takich opinii! Fakt, że takich miejsc jest niewiele, a rozmiary tych potencjalnych lawin są niewielkie. Jednak tworzą one realne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzkiego i nie mogą być ignorowane! O tego typu sprawach mówi też historia! Z terenu Gór Bystrzyckich istnieje kronikarski zapis o lawinie, która w lutym 1802 r. zeszła ze zboczy Dębosza niszcząc 3 domy w Porębie i zabijając 9 osób!!!

W kronikach parafialnych z rejonu masywu Policy, odnaleziono także zapisy o dwójce drwali, którzy zginęli pod małą lawiną w Psiej Dolince w rejonie beskidzkiej Hali Krupowej. Także w tych miejscach ratownicy GOPR w ostatnich dniach odnotowali lawinową aktywność (patrz foto)!!!

Pamiętajcie że powyższa wiedza to nie wstyd ale sposób na bardziej racjonalne zarządzanie ryzykiem w górach! Wstydem jest świadome jej ignorowanie!

Tego typu wydarzenia pokazują także, jak ważną pracę wykonujemy. Przy tej okazji dziękujemy po raz kolejny wszystkim tym, którzy nam w niej pomagają!

Jeśli planujecie w najbliższym czasie wybrać się w góry (także w strome rejony zalesionych Sudetów i Beskidów!) to bądźcie bardzo czujni!

Paweł Chrustek